Marka Runmageddon nagrodzona tytułem Męska Marka Roku

                                                     logo_runmageddon_czarne_1.png

Runmageddon – ekstremalnie męska marka

Runmageddon to hegemon na polskim rynku biegów przeszkodowych. Jego historia zaczęła się pięć lat temu, kiedy Jaro Bieniecki – menedżer z doświadczeniem z pięciu korporacji i przeszłością lekkoatlety – postanowił stworzyć najlepszy cykl OCR (Obstacle Course Racing) na świecie. Postanowił, że musi być dużo przeszkód, do których pokonania potrzebna będzie siła, zręczność i kondycja biegacza. Stwierdził, że dla tych, co chcą się ścigać i walczyć o medale będą to zawody na serio – z dokładnie oznaczoną trasą, pomiarem czasu i opaską „Elity”. A dla osób, które chcą walczyć przede wszystkim ze sobą – wielka integracja na przeszkodach. Pokonując Runmageddon z jednej strony można pomóc mniej sprawnym uczestniczkom albo uczestnikom zawodów pokonać ścianki wspinaczkowe. Z drugiej, można też samemu przyjąć taką pomoc. Współpraca jest ważnym elementem ekstremalnego wyzwania, który niesamowicie integruje, pozwala nawiązywać przyjaźnie, znajomości i wyzwala niecodzienne emocje. Runmageddon trafił w oczekiwania coraz bardziej aktywnego społeczeństwa. Okazał się świetną drogą dla biegaczy, którzy pokonali już półmaraton, maraton, a teraz poszukują nowych wyzwań krótszych, ale z przeszkodami. Do społeczności runmageddońskiej dołączają też chętnie biegacze mniej zaawansowani – którzy wolą przygotować się do krótszego biegu z przygodami zamiast nabijać kilometry na treningach. Jednocześnie Runmageddon okazał się spełnionym snem crossfitowca. Osoby uprawiające tę dyscyplinę wreszcie mogą sprawdzić swoją siłę i sprawność na torze przeszkód, a nie tylko podczas Workout of the Day. Runmageddon zaproponował Polakom nową ekstremalną przygodę, której nieodzowną częścią jest pokonywanie przeszkód. Jedne z nich, wymagają siły, jak toczenie opony, wspinaczka na linę, pokonywanie ścianek. Inne siły i sprawności, jak konstrukcje złożone z drążków, belek, uchwytów, które należy pokonać na rękach. Inne hartu ducha – np. zanurzenia się na chwilę w lodowatej wodzie (żeby przejść pod belką) albo skoku na linie z wysokości. Wszystkie zmuszają do zmierzenia się z własnymi słabościami, ograniczeniami.- Ja nie chcę, żeby ludzie kończyli Runmageddon zadowoleni – mówi pomysłodawca i szef Runmageddonu Jaro Bieniecki. – Oni mają być zachwyceni.

rmg-mmr-4.jpg

Runmageddon to też marka, która cały czas się rozwija. Najnowsze dziecko marki to Runmageddon Global – czyli zagraniczne biegi kilkuetapowe. Do tej pory Runmageddończycy ścigali się w Gruzji w górach Kaukaz i na Saharze w Maroku. Kolejna impreza w kaukaskich górach odbędzie się we wrześniu 2019. A w przyszłym roku powinniśmy zobaczyć masowe biegi pod flagą Runmageddonu w sąsiadujących z Polską krajach. Runmageddon jest już dorosłą marką – pora na podbój Europy.

rmg-mmr-8.jpg

https://www.runmageddon.pl/